• Wpisów: 55
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 38 dni temu, 23:25
  • Licznik odwiedzin: 323 / 139 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
denaturacik
 
*Nigdy do niczego się nie przyznawaj, złapią cię pijanego w samochodzie, to mów, że nie piłeś, znajdą ci dolary w kieszeni, to mów, że to pożyczone spodnie, a jak cię złapią na kradzieży za rękę, to mów, że to nie twoja ręka. Nigdy się nie przyznawaj*
 

denaturacik
 
*Dylan Thomas*

INNYM NIŻ TY


Wyzywam cię, wrogi przyjacielu.

Ty, z fałszywym groszem w oczodole,
Przyjacielu z triumfalnym spojrzeniem,
Coś mi wtrynił kłamstwo, zaglądając
Tak bezczelnie w mój najskrytszy sekret,
Lśniąc miedziakiem oka tak kusząco,
Że łakomy ząb miłości kąsał,
Zgrzytał, a ja dyszałem w mozole;
Ty, którego teraz zaklnę, żebyś
Stał jak złodziej w lustrzanej pamięci,
Z grą uśmiechu tak niezapomnianą,
Chyżą dłonią odzianą w aksamit
I całym moim sercem pod twym młotem;
Ty, tak niegdyś szczery i pogodny,
Gdyś przesuwał przez powietrze prawdę,
Ty, mimowolny mój domownik -
Nigdy nawet na tę myśl nie wpadłem,

Że choć kochałem ich przywary
Tak jak ich dobre dusze,
Przyjaciele byli mi wrogami
Na szczudłach, z głową w chytrej chmurze.
 

denaturacik
 

*Carlos Pellicer*

^TEMAT DO NOKTURNU^

Gdy wybiegną z zegara wszystkie mrówki
i nareszcie otworzą się drzwi samotności,
śmierć
mnie nie znajdzie.

Będzie mnie szukać wśród drzew oszalałych,
gdy jedna po drugiej zmilkną wszystkie rzeczy.
Nie znajdzie mnie na wyżynie, która się zapadła,
niech się wpije w źródełko, co pulsuje w róży.

Przekroiłem owoc bezsenności
dłonią, którą przypadek wyposażył w nóż.
Mój dom jest otwarty na przestrzał,
tutaj mnie nie znajdzie.

Będzie mnie nawoływać pośród drzew, obłoków
(owoce i barwy rozpalą się głosem),
lecz nie mogę jej czekać. Jestem umówiony
z życiem, wśród świateł pieśni.

Słychać kroki – daleko? – jeszcze zdążę uciec.
Gdy noc zaczęła sobie przyświecać gwiazdami,
głęboki dźwięk cienia upuściła w morze.

I już krew się rozbija u podnóży serca.
Noc tak jasna, że rozbieram się śmiało.
Kiedy dopadnie mnie śmierć,
tylko bielizna zostanie jej w rękach.
 

denaturacik
 
*MOJE OCENKI*

~j.polski      2 3 1
~j.hitlerowski 1 2 2
~historia      1 1 1 1/3
~wok           3
~matma         1 3
~fiza          1 1 3
~chemia        1 1
~biola         2 3
~gegra         3 1 1
~PO            2 3 4 4 4
~j.angielski   5 2 3 3 1 1 3 1 1

*TYLKO SIĘ ZAJEBAĆ*
 

denaturacik
 
*GOŚCIU JEST ŚWIETNY*
  • awatar Sunako: hahahahhaha jeego miny mnie rozwalają XD
  • awatar gość: uhahahahahah ! ;d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

denaturacik
 
coś co mnie ostatnio rozśmieszyło

*OCZYWIŚCIE CHAMSKO RZĄDZI*
 

denaturacik
 
*piętnaście dni od ostatniego wpisu*
Nie pamiętam co się działo wczoraj co dopiero gadka o dwóch minionych tygodniach. Przypominam sobie melanż w piątek; budzę się rano niewyspana jak zwykle, dzwoni telefon, krótka rozmowa "no co tam ?" "idziesz z nami a wagary?szybka decyzja" "no idę, idę, a wgl z kim rozmawiam?" ^^ fajnie było, (Bols, 6 Tyskie i 4 dziewczyny) pośmiałyśmy się, wygłupy oczywiście...potem KAC, nie było tak źle w sobotę, oprócz tego że zasypiałam na stojąco. W niedzielę z kolei przyszły do mnie i siostry 2 koleżanki (posprzątałam swój burdel w pokoju, co z tego że w niedzielę, ważne że czysto było) posiedzieliśmy i opróżniłyśmy Pana Tadeusza we trójkę (jedna niepijąca). Była gdzieś 19 wieczorem i wyszłyśmy z chaty. W drodze powrotnej działo się. ^^ Będę długo to pamiętać; zaszłyśmy pod podstawówkę (stare śmieci) i zaczęłyśmy się drzeć. Koło szkoły są dwa domki, gdzie sie niedawno sprowadzili jacyś ludzie i co chwila wychodzili sprawdzić co się dzieje na zewnątrz, jakieś dzikie krzyki O.O Podpita koleżanka oczywiście musiała coś odjebać i drze mordę do młodego faceta "sieńdobly""doficenia". Facet się wkurwił wsiadł do auta i goni nas, a my w krzaki spierdalamy po pijaku,  nogi się uginaja ale co tam, w końcu facet odjechał : D na szczęście, bo nie wiem co by sie działo.

W środę był kolejny melanż, koleżanka miała urodziny/dzień wiosny. Wypiliśmy po piwie, a potem "ochrzciliśmy bongo" : D Mieliśmy 3 gramy. Pierwszy raz jarałam, najpierw z lufki, potem z bongo. Wszyscy mieliśmy zmułę -.- Posiedzieliśmy sobie, przeważnie wszyscy milczeli. Potem poszlismy do pizzerii i tam już siedzieliśmy, czekając na busy. ; }} Dobrze było.

Stwierdziłam, ze w post piję więcej niż normalnie >.<

W szkole w chuj niedobrze. Nie chce mi sie nawet o tym gadać.

Telefon  mi sie rozwala, (sama go rozwaliłam, jak twierdzi reszta), na dodatek mam nieaktywną kartę i 1000esów, nie wiem czemu kurwaa, siedzę wkurwiona jak diabli, bez telefonu jak bez ręki -.-

*pierdolnę czymś mądrym na koniec*

“Za wszystko, co dostajemy w życiu, musimy zapłacić. Pieniądze to najmniej kosztowna forma płatności. Gorzej, kiedy płacimy wiarą, zasadami i ideałami. Człowiek, który ma małą wiarę, szybko ją traci i przestaje być człowiekiem”

 

denaturacik
 
*TRZEBA KURWA COŚ NAPISAĆ*
Tydzień temu, w sobotę miałam 18stkę siostry wyjebaną w kosmos. Było zajebiście. Upiłam się : D ale to szczegół, najpierw potańczyłam, darłam mordę aa potem trochę pospałam, to za stołem to na "scence" z pijaną koleżanką i jej chłopakiem. Ogólnie wódki i piwa było o wiele za dużo : D Połowa jeszcze została, będzie chlania kurwa. Pogodziłam się z koleżanką i bawiłam się z nią prawie całą noc, w ramach zgody opróżniłyśmy chyba 2 butelki, brandy i czystej żołądkowej. : D Najlepsze było jak zaczęłyśmy wyłazić po pijaku przez okna  ; D wszystkie porwałyśmy rajstopy ale chuj z tym, ważne że się bawiłyśmy świetnie. Nie obyło się bez chaftów, ale -.- Starczy tych wspominek ; D  
Zaprosiłam Go jako osobę towarzyszącą, ale nie mógł, trudno, nawet może i lepiej, nie oglądał mnie kompletnie nawalonej " ))


*WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W DNIU MĘŻCZYZNY*



*pierdole, obejrze sobie jakiegoś pornosa i chuj*